//////

Podróż służbowym autem

Bez względu na to, czy mówimy o podróżowaniu służbową ciężarówką czy podróżą własnym ścigaczem, posiadanie benzyny w baku jest czymś, czego nikt sobie nie odmówi. I częściej właściciele samochodów, których nie byli w stanie utrzymać, po prostu sprzedawali je, dodatkowo obniżając wartość nowych modeli pojawiających się na rynku pierwotnym. I tak jak z mieszkaniami tak i z samochodami oraz ścigaczami, bogaci ludzie przechodzący przez kryzys suchą stopą mogli pozwolić sobie na masowe skupowanie wszystkich tych dóbr, które nagle powróciły na rynek ze swoją prawdziwą wartością. Wiele firm, które budowały swoją renomę w oparciu o bardzo wąskie grono odbiorców musiało więc przejść bardzo zimny prysznic i błyskawicznie zrestrukturyzować swoje działania, albo w drastycznym przypadku złożyć nawet wniosek o ogłoszenie upadłości. Te jednak marki motoryzacyjne, które do negocjacji mogły wystawić jeszcze dość dobrze kojarzoną globalnie produkcją, dość łatwo znaleźć mogły masowego producenta, który mimo kryzysu nadal swoje auta sprzedawał jak nie w jednym, to w drugim rejonie świata, albowiem gdzieś zawsze jest dobra atmosfera ekonomiczna do kupowania aut.

Leave a Reply




Polecane